Szokujące tajemnice VAT-owskich mafii. Kto jest na smyczy przestępców?

ilustr. Mariusz Troliński
ilustr. Mariusz Troliński

„Już im się czas skończył. Oni już teraz będą robić wszystko, k…, aby jak najwięcej kasy ściągnąć […] i wyp… zagranicę” – mówił w czerwcu 2015 r. o politykach rządzącej wówczas koalicji PO–PSL przedsiębiorca zarabiający na VAT-owskich oszustwach. Treść jego rozmowy z dwoma innymi biznesmenami obnaża patologie i nieprawidłowości, które przez osiem poprzednich lat doprowadziły Skarb Państwa do wielomiliardowych strat.  To obok prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw czy afery Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ) jeden z największych skandali III RP. Według szacunków Ministerstwa Finansów i Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) w wyniku oszustw na podatku VAT przez osiem lat rządów PO–PSL Skarb Państwa miał stracić 262 mld zł. Ta astronomiczna kwota wystarczyłaby na sfinansowanie 188 lat (!) funkcjonowania służb specjalnych (ABW, AW, SKW, SWW i CBA). W sumie budżety tych mających dbać o bezpieczeństwo RP instytucji w tym roku wynoszą zaledwie 1,5 mld zł. Jak więc było możliwe, że państwo zostało okradzione na tak gigantyczną skalę? Odpowiedź na to pytanie ma znaleźć sejmowa komisja śledcza ds. wyłudzeń VAT. Sam szukałem jej od wielu miesięcy. W ramach dziennikarskiego śledztwa rozmawiałem nie tylko z osobami zaangażowanymi w ten przestępczy proceder, lecz także tymi, które ich rozpracowywały. Analizowałem tysiące dokumentów mające maskować kradzież podatku VAT, a także tych zgromadzonych przez prokuraturę lub służby specjalne. Materiał ten
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze