Tak minął miesiąc w Azji

Co działo się w minionym miesiącu na kontynencie azjatyckim? Poniżej prezentujemy omówienie wydarzeń, które niekoniecznie trafiają na pierwsze strony gazet, ale są ważne.Chiny–USA 13 lutego na posiedzeniu Komisji Senatu USA ds. Wywiadu dyrektor FBI Christopher Wray stwierdził, że zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych są nie tylko chińskie władze, lecz także chińskie społeczeństwo. Szef FBI mówił m.in. o „niekonwencjonalnych źródłach szpiegowskich” wykorzystywanych przez ChRL i dodał, że „kolekcjonerzy”, czyli osoby, które zbierają dane wywiadowcze w imieniu agencji lub rządów, przeniknęli do amerykańskich uczelni. Wśród takich agentów są m.in. profesorowie, naukowcy i studenci. Dyrektor FBI zgodził się z republikańskim senatorem Marco Rubio, że jednym z niebezpiecznych narzędzi wykorzystywanych przez komunistyczne Chiny są działające na uczelniach amerykańskich Instytuty Konfucjusza, zarządzane przez Chińskie Biuro Międzynarodowej Promocji Języka Chińskiego (Hanban), które jest pod ścisłą kontrolą władz ChRL. Instytut Konfucjusza zakłada swoje siedziby na czołowych uniwersytetach zagranicznych, przez co staje się częścią instytucji naukowej danego kraju. Teoretycznie ma się zajmować promocją chińskiego języka i kultury, ale w rzeczywistości jest narzędziem chińskiej dezinformacji, propagandy, a nawet centrum działań szpiegowskich. Senator Marco Rubio wystosował list do pięciu uczelni w jego stanie, na Florydzie, wzywający szkoły do zerwania
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze