Pies na obiad, kot zamiast dziecka i sklonowana małpka 

Dodano: 01/02/2018 - Numer 2 (144)/2018
STRINGER/PAP/EPA
STRINGER/PAP/EPA

Jaki jest naprawdę stosunek ludzi Dalekiego Wschodu do zwierząt? W Chinach z jednej strony rośnie liczba osób utrzymujących zwierzęta domowe, ale jednocześnie nadal w okrutny sposób zabija się tam i konsumuje psy. Tam także prowadzi się eksperymenty genetyczne na czworonogach. Japońskie kocie kawiarnie to też nie symbol miłości do zwierząt, lecz efekt odwrócenia się od drugiego człowieka.  Wraz z rozwojem chińskiej klasy średniej w Państwie Środka wzrasta liczba osób utrzymujących zwierzęta domowe. W 2006 r. w pekińskim Biurze Bezpieczeństwa Publicznego zarejestrowano około 534 tys. czworonogów, a w 2011 r. liczba ta wzrosła już do ponad miliona. W 2015 r. w całych Chinach zarejestrowano 100 mln zwierząt, co oznacza, że na mniej więcej 13 osób jedna jest właścicielem zwierzęcia domowego. W konsekwencji rośnie także zainteresowanie wystawami czworonogów – według Narodowego Centralnego Związku Kynologicznego w Chinach (NGKC) w 2015 r. organizacja ta przygotowała ponad 400 wystaw w całym kraju. Jeszcze w 2012 r. takich imprez było 200.Wystawy psów vs festiwal okrucieństwa Widząc to ogromne zainteresowanie czworonogami w Chinach Ludowych, Międzynarodowa Federacja Kynologiczna (FCI) zdecydowała o przyznaniu ChRL prawa do organizacji Światowej Wystawy Psów (WDS) w 2019 r. Ta decyzja wywoła jednak ogromne kontrowersje, bo choć z jednej strony może cieszyć fakt, iż w Państwie Środka jest coraz więcej miłośników czworonogów, to nie sposób przymknąć oczu na to, że to
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze