Tajny agent Boga

fot. SHAWN THEW/PAP/EPA
fot. SHAWN THEW/PAP/EPA

W ciągu dnia uczył angielskiego w Centralnej Szkole Partyjnej – instytucji, której celem jest kształcenie komunistycznych kadr przywódczych, wieczorami zaś prowadził szkołę biblijną. Dziś w USA pomaga chińskim dysydentom oraz prześladowanym w Państwie Środka chrześcijanom. Pastor Bob Fu – wojownik o wolność religijną w Chinach. Bob Fu (Xiqui Fu) urodził się w 1968 r. w prowincji Shandong na wschodnim wybrzeżu Chin. Jak sam pisze w swojej biografii pt. „Tajny agent Boga”, wychowywał się „jako dziecko niepełnosprawnego chłopa i ciężko chorej chłopki” i jedynym sposobem na ucieczkę od biednej chłopskiej egzystencji było wykształcenie”. Wysiłek jego i najbliższych sprawił, że dostał się na studia. Jednak nie na wymarzone prawo, bo decyzją władz miał w przyszłości zostać nauczycielem angielskiego.Nawrócenie Gdy w 1989 r. w Chinach wybuchły studenckie protesty, młody Fu stanął po stronie demonstrujących. Wraz ze swoją wówczas dziewczyną, a później żoną, Heidi, dołączył do studentów na placu Tiananmen. Uniknął śmierci tylko dlatego, że jego ukochana miała problemy zdrowotne i musiała udać się do szpitala. W tym samym czasie Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza weszła na plac i zaczęła zabijać protestujących (według oficjalnych danych rządu chińskiego podczas protestów zginęło 241 osób, w tym żołnierze, a 7 tys. osób zostało rannych. Organizacje praw człowieka szacują, że liczba zabitych mogła wynieść nawet 5–10 tys.). „Wiedzieliśmy, że wojsko obserwuje
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze