Islamistyczni mordercy z Afryki

Dodano: 11/05/2017 - Numer 5 (135)/2017

To nie w Europie i nawet nie na Bliskim Wschodzie toczy się teraz najostrzejsze starcie między islamem a chrześcijaństwem. Jego miejscem jest Nigeria. A najbardziej zbrodniczą organizacją islamską nie jest ISIS, lecz… Boko Haram. Kolejne zamachy przygotowywane przez Państwo Islamskie mocno wpisały się już w kontekst europejski. Sztokholm, Londyn, Paryż, Berlin, a ostatnio także Aleksandria przebijają się nieustannie przez medialny szum i jazgot. W efekcie wydaje nam się, że najokrutniejszą i najgroźniejszą organizacją islamistyczną pozostaje ISIS, a główne starcie między chrześcijaństwem a islamem toczy się na Bliskim Wschodzie i w Europie. Ale tak nie jest. W istocie przyszłość starcia cywilizacji muzułmańskiej i chrześcijańskiej decyduje się w Afryce, na pięćdziesiątym równoleżniku, a najważniejszym miejscem walki jest Nigeria. To tam na froncie ścierają się terroryści z Boko Haram i rozmaite chrześcijańskie milicje, które próbują bronić przed szaleńcami prześladowanych przez nich chrześcijan, wyznawców religii tradycyjnych, choć także… bardziej umiarkowanych muzułmanów. Państwo już dawno wycofało się z tego starcia, a organizacje międzynarodowe i media nie informują o ofiarach ani nawet o skali zbrodni, bo najczęściej ich tam nie ma. A jeśli nawet są, to informacje przez nich przekazywane niemal nikogo nie interesują. Takie podejście jest jednak potężnym błędem, bowiem… tak się składa, że właśnie w Nigerii rodzą są nowe, skrajnie radykalne formy walki z 
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze