Piekło dla chrześcijan

Dodano: 05/05/2017 - Numer 5 (135)/2017
PAP/Newscom
PAP/Newscom

Według chrześcijańskiej organizacji non profit Open Doors USA, kraj, w którym najbardziej prześladowani są chrześcijanie, nie znajduje się na Bliskim, lecz na Dalekim Wschodzie, i jest nim Korea Północna. Komunistyczny reżim w Pjongjangu nie toleruje żadnej religii, ale to właśnie chrześcijaństwo określa jako szczególnie niebezpieczne. Na początku zeszłego wieku Pjongjang znany był misjonarzom jako „Jerozolima Wschodu” w związku ze swoim statusem twierdzy chrześcijaństwa. Jeszcze w połowie XX wieku 30 proc. ludności tego miasta było katolikami. W czasie wojny koreańskiej (1950–1953), gdy wojska komunistyczne wkroczyły na południe, aresztowały zagranicznych misjonarzy, osoby duchowne i wiernych. Na północy rozpoczęto niszczenie klasztorów i kościołów, a zakonników i księży więziono i skazywano na śmierć. Taki los spotkał na przykład apostolskiego delegata do spraw Korei, bp. Patricka Jamesa Byrne’a. Chociaż wyrok nie został wykonany, to duchowny zmarł w 1950 r. w obozie koncentracyjnym, w wyniku ciężkich warunków i głodu. Los prawie 200 księży i zakonników, którzy pod koniec wojny pozostali w Korei Północnej, nie jest do tej pory znany. Od tego czasu do dziś władze w Pjongjangu traktują chrześcijaństwo jako niebezpieczny wpływ z zagranicy, który może być bodźcem do obalenia komunistycznego rządu, jak to miało miejsce w Polsce. Za wyznawanie wiary i posiadanie przedmiotów kultu religijnego grożą w KRLD surowe kary więzienia i obozów pracy. Przebywający tam
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze