Berlin przedmurzem cywilizacji

Dodano: 03/12/2016 - Numer 12 (130)/2016

W obliczu Brexitu, zwycięstwa Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych i możliwej victorii Marine Le Pen nad Sekwaną ostatnią deską ratunku dla świata jest rewitalizacja przywódczej roli Niemiec. „Naród myślicieli i poetów musi przejąć dowództwo” – postuluje Jeff Jarvis, nowojorski dziennikarz, a po godzinach krytyk Donalda Trumpa. Jeff Jarvis wystąpił 22 listopada na konferencji informatycznej HUB w Berlinie. „My w Stanach Zjednoczonych będziemy przez najbliższe cztery lata mieć co innego na głowie [Trumpa], dlatego Niemcy muszą przejąć od Stanów rolę Wielkiego Brata i wyznaczać nowe kierunki. Nie tylko na niwie nowych technologii, innowacji i inwestycji, lecz także jako ostoja zachodnich wartości skłonna przeciwstawić się nieprzyjaznym wiatrom. Naród myślicieli i poetów musi być silnym bastionem w czasach Brexitu, Trumpa i Le Pen” – zaapelował do niemieckich słuchaczy Jarvis. Mówca skrytykował przy okazji słabość amerykańskich mediów, które dopuściły do rozpanoszenia się konserwatywnych treści w eterze i sieci, głównym portalom internetowym w USA zarzucił zaś, że liczyła się dla nich w kampanii wyborczej jedynie wysoka klikalność, a tę osiągano metodą „piszemy albo o kotach, albo o Trumpie” (jak wiadomo, koty są ulubionym tematem internetu). Jarvis wyraził nadzieję, że w Niemczech taka sytuacja w mediach byłaby niemożliwa, zaapelował jednak na wszelki wypadek o czujność blogerów i dziennikarzy. „Ratujcie nas przed zmianami klimatu!” – wykrzyknął na koniec,
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze