Czyści jak łza

Swoje pięć groszy do ostatniej debaty denazyfikacyjnej wywołanej w Niemczech po opublikowaniu raportu Ministerstwa Sprawiedliwości dotyczącego Akt Rosenburg dołożył w październiku syn „rzeźnika Polski” Hansa Franka – Niklas. To trudny autor. Z jednej strony, bezkompromisowo, jako pierwszy potomek prominentnej, wiernej Hitlerowi rodziny w Niemczech, rozprawił się z przeszłością swoją i rodziców, otwierając tym samym nowy, nieznany wcześniej rozdział w literaturze rozliczeniowej związanej z II wojną światową. Z drugiej zaś, w rozmowie z dziennikarzem pewnej znanej gazety absurdalnie odniósł się do nowej sytuacji politycznej w Polsce, zarzucając nam „zmierzanie w kierunku autokracji”. Niklas Frank nie rozumie Polski, to jasne. Jest nie tylko dzieckiem Hansa Franka, lecz także Pokolenia ‘68. Czytając jego publikacje i słuchając wygłaszanych opinii, warto o tym pamiętać. To specyficzna mieszanka. Nie to mnie jednak zajmuje, kiedy mam przed sobą jego najnowszą książkę. O ile Akta Rosenburg dotyczą nazistowskich elit na wysokich rządowych posadach i ich macek w kształtowaniu prawodawstwa w powojennych Niemczech Zachodnich (więcej na ten temat w artykule na s. 70), o tyle najnowsza publikacja Niklasa Franka „Ciemna dusza, tchórzliwa gęba” („Dunkle Seele, Feiges Maul. Wie skandalös und komisch sich die Deutschen beim Entnazifizieren reinwaschen”, Dietz, 2016) schodzi kilka poziomów niżej, do zwykłych Niemców, których na chybił trafił sprawdza pod kątem złożonych
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze