Prześladowani chrześcijanie zmienią Chiny

Usuwanie krzyży, aresztowania czy nieustanna inwigilacja, nawet poza granicami kraju – tak komunistyczna władza walczy z chrześcijanami w Chinach. Ale pomimo zwiększonych represji, chrześcijan w Państwie Środka przybywa i szacuje się, że do 2030 r. stanie się ono krajem o największej liczbie wiernych na świecie. Dysydent i pisarz Yu Jia twierdzi, że przyszłość Chin to właśnie chrześcijaństwo. To jest główna siła, która zmieni to państwo.

Walka z chrześcijaństwem w Chinach wkroczyła w nowy etap w związku z ogłoszoną przez prezydenta Xi Jinpinga kampanią „sinizacją religii”. Tego terminu chiński przywódca użył po raz pierwszy w przemówieniu wygłoszonym w maju...
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: