Historia w dokach się toczy

W minionym 30-leciu światowy przemysł stoczniowy podlegał silnemu przeobrażeniu. Wiele stoczni na świecie, również polskich, musiało dostosować swoją ofertę do potrzeb i cen dyktowanych przez rynek. Wiele firm z branży stoczniowej zdecydowało się na dokonanie wąskiej specjalizacji, licząc na napełnienie portfela zamówień. Dla większości przedsiębiorstw problemem jest skuteczne konkurowanie z tanimi ofertami stoczni azjatyckich, ale wypracowana marka i jakość usług pozwalają niektórym zyskać stabilność rozwoju i szanse na biznesowe zaistnienie w XXI w.

Rozmaite źródła szacują, iż nawet 85 proc. obecnej produkcji statków odbywa się w Chinach, Korei Płd. i Japonii...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: