Pucz vs ciamajdan

Straszno i śmieszno – tak można trzema słowami podsumować to, co działo się w Sejmie w dniach 16 grudnia–12 stycznia. Mimo uderzeń w najwyższe tony polityków opozycji i wspierających ich dziennikarzy oraz celebrytów Polacy nie dali się zmanipulować. Z właściwą sobie ironią wyciągnęli wnioski z kryzysu parlamentarnego.

„To niezwykle symboliczne. 22 lipca uchwalili ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, 13 grudnia o zgromadzeniach, a w rocznicę tragedii w Kopalni „Wujek” ograniczają dostęp obywateli do informacji. Hańba takiej władzy. Hańba władzy, która się wstydzi tego, co robi, wstydzi się tak, że się chowa przed kamerami, co wy tam takiego robicie?”
Mateusz Kijowski,
16 grudnia 2016 r.

„Po wczorajszych wydarzeniach w Sejmie i na ulicach Warszawy, mając też w osobistej pamięci, co znaczą grudnie w naszej historii, apeluję do tych, którzy realnie sprawują władzę w naszym kraju, o respekt i szacunek wobec ludzi, zasad i wartości konstytucyjnych, ustalonych procedur i dobrych obyczajów”
Donald Tusk
17 grudnia 2016 r.

„Jesteśmy przeciwko dyktaturze. Tej pełzającej i tej faktycznej. Tej, którą chce przyprowadzić Jarosław Kaczyński do Parlamentu. Nie będzie na to zgody”
Grzegorz Schetyna
16 grudnia 2016 r.

„Kaczyński mówi, że się nie podda. My też się nie poddamy. Zabierają głos mediom. Jutro zabiorą głos nam. Dlatego tak mocno protestujemy. (…) Jeżeli nie pozwalają nam mówić to, co chcemy, to jutro każdy z nas będzie się musiał bać, bo za to, co powie, będzie mógł trafić do więzienia. (…) Dziś jest 16 grudnia. To bardzo smutna data w historii Polski. Niestety PiS dopisuje do tej smutnej daty swoją bezczelną historię. (…) Jak będziemy razem, ponad podziałami, to spokojnie z Jarosławem Kaczyńskim wygramy”
Ryszard Petru
16 grudnia 2016 r.
 
„Niszczą fundamenty państwa. Mówimy im za to: hańba wam! Dziś my jesteśmy tu. W Sejmie jest PiS i zachowuje się...
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: