W POSZUKIWANIU STRACONEGO PROFILU

Dodano: 25/05/2011 - Numer 5 (63)/2011

Szczury ludzi zapędzają do dziur Gdyby nie ten szczegół, nie byłoby powodu do buntu w środowiskach określających się jako konserwatywne, a regularnie od dziesięcioleci wychodzących z inicjatywą naprawy nadwątlonej tkanki ideowej partii. W 1981 r. po wyborczej porażce Franza Josefa Straussa prawe skrzydło CDU/CSU wystąpiło z inicjatywą „duchowej odnowy partii” i pewną zachętą do bardziej wnikliwego korzystania z konserwatywnych wzorców. Zrodzona z tej idei „Akcja Konserwatywna” była de facto obywatelską próbą przeciwdziałania lewicowym prądom i to w formie jak najbardziej namacalnych działań. Przesiąknięta antykomunizmem i zorientowana proamerykańsko „Akcja Konserwatywna” już w trzecim roku swojej działalności mogła liczyć na wsparcie 40 tys. obywateli. Inicjatywa powołana początkowo z myślą o moralnej podporze dla słabnących chadeków, sama mogła zakiełkować w formie konkurencyjnego ugrupowania. W 1990 r. uważany za ostoję niemieckiego konserwatyzmu Heinrich Lummer był jednym z członków założycieli Chrześcijańsko-Konserwatywnego Forum Niemieckiego, grupy mającej pierwotnie czuwać nad zachowaniem tradycyjnych wartości wewnątrz CDU/CSU. Patrząc na dystans dzielący dziś tę grupę naprawczą od partii politycznych, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że akcja była chybiona. Pomijając ten wątek – można przyjąć, że troska o odpowiednie morale chadeckich polityków towarzyszy CDU od co najmniej 30 lat i nosi znamiona działań profilaktycznych. Z tym, że dopiero pod batutą
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze