Tak minął miesiąc w Azji

Co działo się w minionym miesiącu na kontynencie azjatyckim? Poniżej prezentujemy omówienie wydarzeń, które niekoniecznie trafiają na pierwsze strony gazet, ale są ważne. Birma (Mjanma) 1 lutego rozpoczęła się pierwsza sesja nowego parlamentu Birmy, w którym większość zdobyła opozycyjna Narodowa Liga na Rzecz Demokracji (NLD). Na czele NLD stoi laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi. Przedstawiciele odchodzącego reżimu generałów w listopadowych wyborach mieli zagwarantowane 25 proc. miejsc w parlamencie. Wśród nowych parlamentarzystów jest wielu dysydentów, którzy przez lata byli więźniami wojskowej junty. Najbardziej znana postać wśród nich to 70-letnia Aung San Suu Kyi, która zapłaciła ogromną cenę za swoją walkę o demokratyzację Birmy. Jej ojcem był Aung San, generał, który prowadził negocjacje w sprawie uznania Birmy za państwo niezależne od Wielkiej Brytanii. Został zamordowany w zorganizowanym przez nieznanych sprawców zamachu 19 lipca 1947 r., a więc zanim Birma oficjalne stała się niepodległa. Jego córka otrzymała solidne wykształcenie, m.in. na Oksfordzie. Gdy w 1988 r. Aung San Suu Kyi wróciła do ojczyzny, aby zaopiekować się umierającą matką, w Birmie wybuchły akurat protesty. Do manifestujących dołączyła Suu Kyi. Jako córka bohatera narodowego cieszyła się szacunkiem wielu obywateli. Stanęła na czele NLD, a gdy władze nie uznały zwycięskiego wyniku jej partii w wyborach, trafiła do aresztu domowego. Wielokrotnie władze zachęcały ją do
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze