Donald „Zwalniam cię” Trump

Dodano: 01/09/2015 - Numer 9 (115)/2015

Generator obelg to najnowsze dziecko amerykańskiego „Timesa”. Ma w sobie coś z cyganki, która „zawsze prawdę powie”. Z małym „ale” – cyganka rozróżnia płeć. Kiedy wpisałam swoje imię i nacisnęłam guzik „obelga”, wyskoczyło: „Olga, jesteś nudnym facetem”. Tak teoretycznie (według redakcji „Timesa”) mógłby mnie obrazić Donald Trump, gdyby miał okazję. Wpisuję w generatorze „Lucjan”. Wirtualny Trump reaguje natychmiast. Lucjan nie jest nudziarzem, jest „liberalnym clownem”. I tak się można bawić bez końca. Z żadnym innym kandydatem republikanów nie ma tyle zamieszania, co z Donaldem Trumpem. Media oszalały na punkcie tlenionego miliardera zaczesanego na pożyczkę. Trump to najprawdziwszy, żywy generator obelg i skandali, ten wirtualny nie jest absolutnie w stanie dotrzymać mu kroku. Pomysł z generatorem powstał z myślą o tych, których „Donald Trump jeszcze nie zdążył obrazić”. W takich słowach promuje to zmyślne urządzenie amerykański magazyn. Internet ma swoje sposoby na rozładowanie politycznego napięcia lub przewrotnego skomentowania wpadek polityków. W Polsce rekordy popularności biła kilka lat temu gra w „Niemcy mnie biją” z animowanym Janem Marią Rokitą w samolocie. Były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair w grach komputerowych przeważnie tańczy, dość konwulsyjnie zresztą, Barack Obama boksuje się z Hillary Clinton, walczy z najeźdźcami z kosmosu, a Angela Merkel ratuje Grecję – ta gra jest zresztą najnudniejsza. Same wykresy i krzywe plus głowa Merkel w 
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze