Koszmar po Hiroszimie i Nagasaki

Dodano: 01/09/2015 - Numer 9 (115)/2015

W 1945 r. ci, którym udało się przeżyć wybuchy bomb atomowych zrzuconych na Hiroszimę i Nagasaki1  – tak zwani hibakusha („osoby dotknięte eksplozją”), nie wiedzieli jeszcze, że to dopiero początek koszmaru, jakiego przyjdzie im doświadczyć. I nie chodziło tu tylko o choroby spowodowane promieniowaniem. Przez całe późniejsze życie hibakusha spotykali się z dyskryminacją we własnym społeczeństwie. Pięć lat temu 66-letnia wtedy Toshiko Hamamako po raz pierwszy opisała to, przez co przeszła. Przez lata nie mówiła nikomu poza najbliższą rodziną, że będąc rocznym dzieckiem, przeżyła eksplozję bomby atomowej w Nagasaki. Sama Toshiko dowiedziała się o tym dopiero, gdy miała już ponad 20 lat. Wtedy mama poradziła jej, aby jako hibakusha wyrobiła sobie dokument, który pozwoli jej otrzymywać specjalną opiekę medyczną. Toshiko Hamamako była wtedy po ślubie i musiała tą szokującą informacją podzielić się z mężem. Ten poradził jej, aby jednak nikomu o tym nie mówiła. Tak postępowało wiele „osób dotkniętych eksplozją”. Nie rejestrowały się w urzędach jako te, które przeżyły wybuch bomby atomowej, i rezygnowały ze specjalnej opieki medycznej w obawie – jak mówi Toshiko – „przed stygmatyzacją i dyskryminacją”. Mało kto chciał tworzyć rodziny z hibakusha. Obawiano się bowiem, że dzieci, które urodzą się ze związku z nimi, będą niepełnosprawne. Stąd pojawiały się nawet sugestie, aby wysterylizować te osoby, które znalazły się najbliżej wybuchów. „Kazałem mojej żonie poddać
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze