Z globalnego tygla

W lewym narożniku Demokraci, w prawym Republikanie, a na trybunach miliony Amerykanów, którzy z zapartym tchem będą śledzić, który z pretendentów na kandydata partii powali na deski swoich konkurentów. W listopadzie 2016 r. skończy się czas Baracka Obamy, ale zanim do tego dojdzie, oba obozy czekają prawybory. To zdecydowanie większe wyzwanie dla GOP niż Demokratów, którzy już dawno ulokowali swoje nadzieje w Hillary Clinton. Twardej polityk, której wzrok (jak to ostatnio ujął Mitt Romney) uporczywie woła:  „Gdzie się podziewa moja latte?!”.

Czy zatem czeka nas pojedynek między Jebem Bushem a Hillary Clinton? A może Stany pójdą pod prąd wszelkim prognozom i na...
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: