Z globalnego tygla

Dodano: 30/05/2015 - Numer 5 (111)/2015

W Japonii sprzedaje się dziś więcej pieluch dla osób starszych niż dla dzieci, trend ten w 2025 r. ma dotrzeć do Niemiec, w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych zagości dekadę później. Prognozy demograficzne dla Europy brzmią jak wyrok, z tak niskim przyrostem naturalnym sami sobie nie poradzimy, napływ imigrantów jest jedynym wyjściem, by utrzymać systemy socjalne, a i to nie daje 100-procentowej gwarancji. Nie każdy bowiem, kto przyjedzie do Europy, jest z automatu chętny do pracy. Co ciekawe, w 2050 r. już nie Chiny, lecz Indie mają być najludniejszym państwem globu. Bollywood podbije więc świat. Jeżeli nie piskliwym głosem swoich diw, to przynajmniej demograficznie. Ostatni cenzus Indii mówi o 1 028 737 436 mieszkańcach, co oznacza, że od 1901 r. populacja Indii zwiększyła się aż czterokrotnie. Mocne miejsce trzecie pozostanie bez zmian i tak jak dziś będzie należeć do USA. Zła wiadomość natomiast dla Władimira Putina. Ambitny plan demograficzny z 2007 r. spali na panewce. Zdaniem ONZ-owskich ekspertów, za 36 lat populacja Rosji z dzisiejszych 143 mln spadnie do 128 mln. Albo Rosjanie zaczną jeszcze więcej pić, palić i narkotyzować się, albo Chińczycy w końcu nadgryzą Syberię. Obie opcje są jak najbardziej wyobrażalne. Rosyjski rekord Dokładnie 200 lat temu w Rosji odnotowano przypadek kobiety, która urodziła 69 dzieci. W ciąży była 27 razy – 16 razy powiła bliźnięta, 7 razy trojaczki i 4 razy czworaczki. I to nie koniec. Mąż rekordzistki miał
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze