ABC Państwa Islamskiego część 2

Dodano: 02/05/2015 - Numer 4 (110)/2015

Dlaczego ofiary Państwa Islamskiego, ci wszyscy nieszczęśnicy idący jeden za drugim po piaskach pustyni w pomarańczowych kombinezonach, są tak spokojne przed egzekucją? Patrzą w oko kamery przestraszeni, ale nie rozhisteryzowani? Oprawcy stojący za ich plecami czytają wyrok śmierci, a oni są nieobecni, jakby ten horror ich nie dotyczył? Z początku spekulowano, że dżihadyści podają swoim ofiarom środki odurzające, tak by stępić ich zmysły i zapobiec ucieczkom. Dziś już wiadomo, że wielu z tych prowadzonych na rzeź przekonano, że to będzie taka „rzeź na niby”. – Nie przejmuj się, to tylko taki teatr dla ludzi przed telewizorami. Nic ci nie grozi – słyszeli z ust sympatycznego „opiekuna grupy”. A potem już nic nie słyszeli. Kaci z liczydłem w ręku i dezercje Państwo Islamskie karmi się strachem i okrucieństwem. Nagrania z dekapitacji, zdjęcia jazydów pozbawionych kończyn, trzymanych nad metalową miską z poderżniętym gardłem, wykrwawiających się niczym rytualnie zabijane zwierzęta. Tak, wszystko to już znamy. Niektórzy odbiorcy zdążyli już nawet przywyknąć, żeby nie powiedzieć – znudzić się. Tak jak nudziła się francuska gawiedź za rewolucyjnych czasów, gdy gilotyna pracowała bez wytchnienia, a katom robiły się odciski na dłoniach. Nie słychać o marszach protestacyjnych z udziałem polityków, mordowanie chrześcijan spowszedniało. Spalenie żywcem jordańskiego pilota, tym razem muzułmanina, na chwilę wyrwało świat z letargu, ale już tydzień po tym wydarzeniu
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze