Hitler i Putin na kozetce w Waszyngtonie

Dodano: 27/02/2015 - Numer 2 (108)/2015

Pod koniec 1943 r. grono specjalistów pod auspicjami Biura Służb Strategicznych (OSS) – poprzednika CIA – opracowało profil psychologiczny Adolfa Hitlera. Pierwsze prace podjęto już w 1938 r. na polecenie Roosevelta. Dziś amerykańskie media donoszą o ekspertach Pentagonu prześwietlających umysł Władimira Putina. Wzorem swoich XX-wiecznych kolegów ci współcześni szukają więc odpowiedzi, jak skutecznie podejść kogoś, kto podpala świat z taką łatwością, jakby to była wiązka chrustu. Kim są ci ludzie? Manipulatorami biegłymi w sztuce wyprowadzania w pole? Psychopatami? Frustratami z kompleksem Edypa? A może wszystko po trochu? Spece z OSS zakładali, że Hitler przyciśnięty do ściany popełni samobójstwo. Nie pomylili się, ale z ujawnieniem raportu i tak wstrzymano się do 1972 r. Szczegółów prognozy dotyczącej możliwych zachowań Putina pewnie długo nie poznamy. Raport jest trzymany pod kluczem, eksperci zaangażowani w projekt unikają kontaktu z mediami, a postawiona przez nich diagnoza wzbudza kontrowersje. Relacjonując w 1961 r. z Jerozolimy proces Adolfa Eichmanna, Hannah Arendt pisała o „banalności zła”. Z książki, która była owocem tegoż doświadczenia, wyłania się obraz mechanizmów państwa totalitarnego wprawianego w ruch i konserwowanego przez szarych, niewyględnych biurokratów. Ludzi, którym nadarzyła się okazja, by bez ponoszenia żadnych konsekwencji zniszczyć drugiego człowieka. I oni tę okazję wykorzystali do maksimum, dokonując eksterminacji milionów
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze