O prawdziwym obliczu Chin

Na początku grudnia dr Huang Jiefu, stojący na czele Chińskiej Komisji Organów i Przeszczepów, zapowiedział, że od nowego roku wszystkie narządy do transplantacji w chińskich szpitalach mają pochodzić od dobrowolnych dawców. Ma to m.in. oznaczać koniec pobierania narządów od więźniów. Wielu ekspertów zajmujących się problematyką praw człowieka w Chinach podchodzi jednak do tej zapowiedzi dość sceptycznie, przypominając, że władze ChRL-u złożyły już podobne obietnice w 2007 r., rok przed olimpiadą w Pekinie. O pobieraniu organów od więźniów, a także o represjach, jakim w Chinach Ludowych poddawani są członkowie ruchu Falun Gong, chrześcijanie, Tybetańczycy i Ujgurowie, przypominają dwie pozycje, jakie ukazały się w ostatnich miesiącach. Pierwsza to książka amerykańskiego dziennikarza śledczego Ethana Gutmanna pt. „Rzeź”, wydana właśnie w USA; druga to film pt. „Wolne Chiny – odwaga, by wierzyć”, który został wyprodukowany przez chińską stację NTD nadającą z USA i miał tajwańską premierę 5 grudnia br., a pięć dni później odbył się jego pokaz w Warszawie. I. „Rzeź” Już podtytuł książki Ethana Gutmanna wprowadza nas w problem opisany przez amerykańskiego dziennikarza: „Masowe morderstwa, nielegalne pobieranie organów a sekretne rozwiązanie problemu dysydentów w Chinach”. Autor przedstawia strategię komunistycznych władz Chin Ludowych, która, z jednej strony, pozwala na eliminację wielu obywateli uznanych za opozycjonistów, a z drugiej, przynosi zyski. Od
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze