Victoria Tajwanu

Wybory samorządowe 29 listopada na Tajwanie przyniosły zwycięstwo siłom proniepodległościowym. Klęskę poniosła rządząca wyspą partia Kuomintang (KMT) i jej polityka zbliżenia z Chinami. Wynik głosowania na wyspie może cieszyć również organizatorów tajwańskiej rewolucji słoneczników i rewolucji parasoli w Hongkongu, a także samych obywateli ChRL-u. Są wreszcie także komunistyczne władze w Pekinie, które z wyborów na wyspie wychodzą pokonani. W głosowaniu pod koniec listopada wybierano nowych sołtysów, radnych, ale najbardziej zażarta walka toczyła się o stanowiska 22 burmistrzów. Tu Kuomintang zdobył kontrolę tylko nad sześcioma miastami i gminami. W poprzednich wyborach, w 2010 r., KMT zdobyło 14 miejsc. W tym roku proniepodległościowej Demokratycznej Partii Postępu (DPP) przypadło 13 stanowisk. Najbardziej dotkliwą klęskę KMT poniosło w Tajpej, gdzie rządziło od 1998 r. Tu kandydat partii rządzącej Sean Lien przegrał różnicą 250 tys. głosów z kandydatem niezależnym, ale popieranym przez proniepodległościową partię DPP, Ke Wen-je. Ke szczególnie dużym poparciem obdarzyli młodzi ludzie, to właśnie to pokolenie zorganizowało rewolucję słoneczników na przełomie marca i kwietnia tego roku. Młodzi na ratunek wyspie Wtedy wszystko zaczęło się od okupacji parlamentu; kilka dni później pół miliona Tajwańczyków wyszło na ulice Tajpej w proteście przeciwko prochińskiej polityce prezydenta Ma Ying-jeou. W odpowiedzi na ten protest media i komentatorzy prorządowi
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze