Mao i chinese dream

Dodano: 30/09/2014 - Numer 9 (103)/2014

Chiny świętują 65. rocznicę powstania, ale urzędnicy partyjni zastanawiają się, kogo następnego aresztuje prezydent Xi Jinping. Ani obecny chiński przywódca, ani były prezydent Jiang, ani cała rzesza komunistycznych aparatczyków nie są w nastroju do świętowania. Atmosfera w ChRL jest znowu ciężka i duszna. Świętujące 65. rocznicę swego powstania Chiny Ludowe w sferze gospodarki daleko odeszły od idei Mao Zedonga. Jest on jednak nadal żywy w polityce Państwa Środka, a niektóre z jego wypowiedzi wydają się wprowadzane w życie – choćby ta wyartykułowana tuż po obaleniu monarchii cesarskiej w Chinach, stwierdzająca, że „atmosfera w Chinach jest ciężka i duszna. Aby móc zmienić istniejące stosunki, potrzebna jest nowa, bojowa atmosfera”. Dziś atmosfera wśród komunistycznych władz ChRL też jest duszna – walka pomiędzy frakcjami partyjnymi doprowadziła do nieudanych zamachów stanu, na co prezydent Xi Jinping odpowiedział m.in. wojskowymi ćwiczeniami na masową skalę w różnych regionach kraju. Źle ma się też nowa idea prezydenta Xi – budowanie „chińskiego marzenia”. Bogaci Chińczycy zamiast „chinese dream” wybierają wyjazd z Państwa Środka. Nie ma jak Mao Zainicjowana przez Mao kampania gospodarcza zwana wielkim skokiem (1958–1961), a następnie rewolucja kulturalna (1966–1976) doprowadziły do zapaści gospodarczej, prześladowań politycznych i śmierci prawie 80 mln ludzi. Nikt jednak nie odważy się w dzisiejszych Chinach wzywać do otwartej debaty publicznej na temat
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze