GEOPOLITYCZNY PRZEWRÓT W AZJI CENTRALNEJ

Data 14 grudnia 2009 r. przejdzie do historii jako koniec absolutnej dominacji Rosji w postsowieckich republikach Azji Centralnej. Otwarcie wielkiego gazociągu Turkmenistan–Uzbekistan–Kazachstan–Chiny symbolizowało gwałtowny wzrost roli Pekinu w regionie kosztem Moskwy. Przywódcy czterech państw nie zaprosili do udziału w uroczystości strony rosyjskiej. Dzięki uruchomieniu gazociągu kraje regionu uzyskują dostęp do alternatywnego dla Rosji odbiorcy gazu i wzmacniają pozycję negocjacyjną wobec Gazpromu. Zmniejsza się ekonomiczne i polityczne znaczenie Rosji, wzrasta zaś Chin. Moskwa jest sama sobie winna, bo licząc się z tym, że Turkmeni czy Kazachowie będą poszukiwać ośrodka równoważącego wpływy rosyjskie, dokonała błędnego strategicznego wyboru. Za głównego przeciwnika w regionie uznała Zachód. Chiny nie tylko zlekceważyła, ale nawet godziła się na wzrost ich znaczenia, widząc w tym jeden ze sposobów na zablokowanie wpływów USA czy UE. W efekcie gazociągów w kierunku zachodnim wciąż nie ma, ale za to powstała alternatywa, być może groźniejsza – w kierunku wschodnim.Rurą w niedźwiedzia Zbudowany w ekspresowym tempie (zaledwie półtora roku) gazociąg Azja Centralna – ChRL liczy ok. 2 tys. km, przecina trzy kraje i przy granicy chińsko-kazachskiej łączy się z budowanym w Chinach gazociągiem o długości ok. 5 tys. km. Rura jest nie tylko długa, ale i z dużym potencjałem transportowym. Docelowo, w 2012 r., ma osiągnąć przepustowość 40 mld m3 gazu rocznie. To
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze