Chore dzieci

Oto okładka jednego z „prawomyślnych” tygodników – Monika Olejnik, mówiąc: „Jestem wściekła”, pokazuje nieprawdziwą twarz przerobioną technikami komputerowymi, czyli – kłamliwą. To właśnie kwintesencja tego bolszewickiego sposobu myślenia, jaki legł u podstaw systemu oplatającego PRL. Bolszewizm jako choroba myślenia stanowił regułę działania elit Polski Ludowej. Jednym z jej objawów był relatywizm moralny uniesiony do rangi sztuki intelektualnej. Chodziło o to, by zachować pozory uczciwości przy jednoczesnym niegodnym postępowaniu.

Judasz powiesił się na Hakeldamach, czyli na Polu Krwi. Pękł na pół i wypłynęły z niego wnętrzności. Nie minęło wiele czasu, a pozostałych apostołów napełnił Duch Święty. W Jerozolimie było wtedy wielu mieszkańców Judei, którzy zbiegli się posłuchać, jak uczniowie Jezusa mówią w ich językach. Wystąpił Piotr w otoczeniu Jedenastu i zaczął przemawiać. Ludzie byli wstrząśnięci. Zapytali go, co mają czynić.
A on powiedział: „Starajcie się o wewnętrzną przemianę i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa dla odpuszczenia grzechów, a otrzymacie dar Ducha Świętego”. I dodał: „Uwolnijcie się od przewrotności tego pokolenia”. Potem powtarzał wielokrotnie: „starajcie się o wewnętrzną przemianę, nawróćcie się, a zostaną zgładzone wasze grzechy”.
Jednak arcykapłani – owi przedstawiciele dawnego „pokolenia” – byli oburzeni. „Zabrońmy im nauczać kogokolwiek” – mówili i zakazali dalszego niesienia posłania Chrystusowego.
Tak to zapisał św. Łukasz w „Dziejach Apostolskich”. Opowiadał później o losie tych, którzy głosili Prawdę. A także o złości i nienawiści, które często wywoływało wśród ludzi słuchanie o tej jedynej Prawdzie. Bo ci, którzy wzrastali w dawnej tradycji, według dawnego prawa, dowiadywali się nagle, że powinni porzucić swój dotychczasowy sposób myślenia.
Właśnie w „Dziejach Apostolskich” znajduje się najlepsza definicja terminu „nawrócenie” –  oznacza zmianę sposobu...
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: