Czy Azja i Chiny będą kontrolować świat?

Coraz częściej mówi się, że XXI wiek będzie należeć do Azji. Zwolennicy tej teorii podkreślają, że skoro już niedługo państwa leżące na tym kontynencie wytworzą połowę światowego PKB, skoro PKB Stanów Zjednoczonych spada, a Europa pogrążona jest w kryzysie, nic nie może stanąć na drodze do azjatyckiej dominacji. Słusznie? Pojawiają się też głosy, że będzie to nie tyle wiek Azji, ile era chińska. ChRL jest czołową gospodarką na kontynencie i znajduje się na drodze do prześcignięcia USA. Clyde Prestowitz, były doradca ekonomiczny w administracji Ronalda Reagana, twierdzi, że argument oparty na „azjatyckim PKB” nie ma sensu, bo region tak naprawdę nie ma poczucia jedności i wspólnoty, a USA, EU, Kanada, Meksyk i Ameryka Południowa już w tej chwili wytwarzają dużo ponad połowę światowego PKB. „Czy XXI wiek będzie wiekiem Azji, czy też to określenie to tylko dziennikarska wydmuszka?” – pyta grupę polityków i naukowców amerykański kwartalnik „The International Economy”. Oto wypowiedzi niektórych osób, które wzięły udział w dyskusji.Friedrich Wu, profesor na Wydziale Studiów Międzynarodowych na Uniwersytecie Nanyang w Singapurze, były dyrektor Departamentu Ekonomicznego w Ministerstwie Handlu i Przemysłu Singapuru: – XXI stulecie nie będzie „wiekiem Azji”, nawet jeśli PKB kontynentu w ciągu najbliższych dwóch lat przewyższy PKB innych kontynentów. Zróżnicowane interesy narodowe, a także różne polityki ekonomiczne, finansowe i zagraniczne prowadzone
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze