Miłość, zemsta i Biblia

Jeszcze w połowie lata tego roku wielu sugerowało, że odrodzony romans między „Geniuszem Geniuszów”, czyli młodym liderem Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej Kim Dzong Unem, a tamtejszą pop divą Hyon Song-wol kwitnie. Te plotki mogły przypieczętować smutny los artystki… 8 sierpnia koreański przywódca pojawił się na występie artystki i, jak zauważono, gorąco ją oklaskiwał. Pod koniec sierpnia, jak poinformowała jedna z czołowych gazet południowo-koreańskich „Chosun llbo”, Hyon znalazła się w grupie 12 piosenkarzy, tancerzy i muzyków rozstrzelanych przez pluton egzekucyjny na oczach rodzin, które zaraz potem zostały zesłane do obozów pracy. Hyon Song-wol była członkiem grupy Pochonbo, która stała się znana na początku 2000 r. Sławę przyniosło jej wykonywanie piosenek rewolucyjnych i ludowych w wersji pop. Największym hitem Hyon był utwór „Dziewczyna w siodle”, sławiący zalety pracowników fabryki tekstyliów. W rytmie disco polo północnokoreańska gwiazda śpiewała m.in., że: „Nasi towarzysze w żartach mówią, że jestem dziewicą na ogierze, i po dniu pełnym pracy wciąż mam mnóstwo energii. Mówią, że jestem dziewicą na ogierze dosiadającą ogiera, którego podarował mi Drogi Przywódca. I całe swoje życie będę sławić jego imię”. O tym, że życie północnokoreańskich gwiazd to nie tylko śpiewanie rewolucyjnych pieśni, wiemy od Shu Chung-shin, byłej tancerki grupy Radosnego Korpusu, która uciekła do Korei Południowej. W wywiadzie z Bradleyem Martinem, autorem
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze