Konsumowanie bluesa. Między rozrywką a głębokim przeżyciem

Przeniesienie ludowej formy do popkultury za cenę dekontekstualizacji, nieautentyczności i uproszczonego wizerunku zmieniło bluesa – stał się obiektem artystyczno-estetycznej percepcji, konsumpcji i zdobył nową funkcję. Zasygnalizowane tytułem tego szkicu zagadnienie, w które blues dziś jako gatunek szeroko rozumianej muzyki popularnej jest uwikłany, wiąże się z rozdźwiękiem estetycznym czy raczej ideologicznym polaryzującym kulturę (sztukę) wysoką i niską. Dla jednych podział ten kontynuuje tradycję postrzegania i oceniania sztuki według kryteriów wywodzących się z refleksji filozoficznej Platona czy Kanta. Ich adwersarze podkreślają niemoc tradycyjnych kategorii estetyki w ewaluacji produktów współczesnej sztuki oraz bezradność w znalezieniu wspólnego mianownika, „uczciwej”, „obiektywnej” oceny kultury popularnej, od dziesięcioleci wytwarzającej zdarzenia i produkty artystyczne niemieszczące się w krytycznych prognozach dotyczących rozwijającej się kultury popularnej (masowej). Echa kasandrycznych głosów Theodora W. Adorno czy Joségo Ortegi y Gasseta, by wymienić choćby ich spośród grona intelektualistów wieszczących niegdyś upadek kultury, rozbrzmiewają coraz ciszej. Obiektem ich troski jest społeczeństwo i odbiorca-konsument, kształtowany w tej kulturze wytwarzającej sztuczne potrzeby i sztuczne produkty. A te, jak uważali, należą do muzyki popularnej, z którą wiązać się miała sfera „ubogich”, „prymitywnych” emocji.Sięgnijmy do pragmatyzmu John Dewey
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze