„Pan Tadeusz” na wygnaniu

Nie możemy dać przyzwolenia na to, by z kanonu lektur usuwane były te, które pozwalają na zrozumienie swojej tożsamości narodowej. Wyganiając ze szkoły „Pana Tadeusza”, sami siebie skazujemy na wygnanie. Czekać tylko, kiedy na banicji znajdziemy się wraz z nim. Kondycja polskiego szkolnictwa nie jest dobra. I niewiele się robi, by była lepsza. Co gorsza, kolejne decyzje Ministerstwa Edukacji Narodowej sprawiają, że wątpliwości dotyczące kierunku, w którym zmierza polska edukacja, stają się jeszcze większe. Bo wątpliwości i powodów do niepokoju jest wiele – spadek poziomu kształcenia, zaniedbanie spraw wychowania, niezbyt przejrzyste zasady finansowania szkół i realizowania przez nich programu nauczania. Niestety, można by wymieniać dalej. Teraz do tej listy dołączył problem kolejny: polska szkoła przestaje wychowywać Polaków. Decyzją MEN z kanonu lektur obowiązujących w gimnazjum i liceum usunięto te, na których wychowały się pokolenia Polaków.Nowy kanon lektur Wiadomość, iż „Pan Tadeusz” zniknął z listy lektur obowiązujących w gimnazjum, jest dla wielu szokująca. Co więc, jeśli nie „Pana Tadeusza”, winien przeczytać gimnazjalista? MEN wyjaśnia: „W gimnazjum wskazane są kategorie lektur z literatury młodzieżowej i popularnej do wyboru. Z dzieł Adama Mickiewicza wymagane od uczniów są: »Dziady« cz. II, »Reduta Ordona« oraz wybrana ballada”. Co proponuje ponadto? Zamiast klasyki literackiej, którą usunięto z listy lektur, gimnazjaliści będą
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze