Schyłkowy Jaruzel, schyłkowy Tusk

Mężczyzna dzwoni do kolegi. „Stary, wczoraj ukradli mi samochód”. „Dzwoniłeś na policję?” – pyta kolega. „Oczywiście, od razu zadzwoniłem. Ale policjanci zarzekają się, że to naprawdę nie oni”. Ten dowcip oddaje to, jak Polacy, niezależnie od politycznych poglądów, traktują państwo Tuska.

„Tusk, tak jak samuraj, zna wartość słów: honor i duma” – mówił w 2008 r. Zbigniew Chlebowski, szef Klubu Parlamentarnego PO. Dziś zdanie to brzmi jak wyjęte z kabaretowego skeczu. Chlebowski zniknął ze sceny politycznej po potajemnych spotkaniach z hazardowym biznesmenem na cmentarzu, zaś schyłkowemu Tuskowi użycia słów „honor i duma” zabroniliby z pewnością PR-owcy, no bo po co dodatkowo...
[pozostało do przeczytania 94% tekstu]
Dostęp do artykułów: