Jak zmieniliśmy Polskę

Obóz władzy nie był przygotowany na gwałtowny rozwój niezależnych mediów. Najpierw sprawę zbagatelizował, teraz reaguje paniką i wrogością. Przekonywałem od wielu lat, że stworzenie własnych, niezależnych mediów doprowadzi do zmian politycznych w Polsce. Od dwóch lat przeżywamy pod tym względem rewolucję, która wiosną eksplodowała wielkimi wydarzeniami. We wrześniu 2011 r. zaczęła wychodzić „Codzienna”. Bardzo wtedy też rozwinął się portal Niezalezna.pl i Gazeta Polska VOD. Zimą tego roku pojawiły się dwa nowe, bardzo podobne w treści do „Gazety Polskiej” tygodniki. Wiosną powstała telewizja Republika. To nie mogło pozostać zostać bez wpływu na scenę polityczną. Po pierwsze, wyborcy prawicy zorientowali się, że nie są żadną niszą, tylko potężnym rynkiem, który ma prawo dyktować swoje warunki. Siła zawsze przyciąga i rzeczywiście powstał efekt kuli śnieżnej. Nawet politycy i dziennikarze reżimowi zaczęli łypać jednym okiem w kierunku nowo powstających mediów. Po drugie, media liberalne i lewicowe musiały zacząć liczyć się z realną konkurencją informacyjną. Po trzecie, próby niszczenia czy marginalizowania prawicowych mediów zostały skazane na porażkę. Byłem przekonany, że powstanie telewizji Republika wesprze walkę o koncesję dla telewizji Trwam, bo do jednego przeciwnika władzy doszedł następny. W ten sposób siła ataku na niezależne od rządu telewizje musiała się zmniejszyć. I miałem rację. Władza obecnie musi się liczyć nie tylko z krytyką ze strony prawicowych mediów, lecz
     
42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze