Trzej Andrzejowie

Wiadomości nieważne i inne zabawy

Wiara w „wiadomości nieważne” była wynikiem głupoty i braku wyobraźni donosicieli. Czasami rzeczywiście chcieli kogoś chronić, czasami wierzyli w to, że już przechytrzyli albo przekabacili esbeka – który też jest „dobrym Polakiem”. Sprzedawali mu wtedy wiadomości uznane za błahe. Tworząc męską komitywę, z rechotem opowiadali o pracownicy placówki zagranicznej, która upiła się i po ciemku dała jakiemuś Murzynowi. Albo opisywali drobiazgowo tryb życia opozycjonisty, co jada na kolację, o której wychodzi z psem i jak razem z nim sika w pobliskim parku. A potem?

Potem pracownica naszej placówki ląduje w zakładzie dla...
[pozostało do przeczytania 96% tekstu]
Dostęp do artykułów: