WYKLĘCI I WYPARCI

Dodano: 24/02/2011 - Numer 2 (60)/2011

Więc zacznijmy od tego, dlaczego nie na czasie. Bo rozdrapuje rany. A rozdrapywania ran nikt nie lubi. Książka, której nie chciałbym tu recenzować, również ma na celu rozdrapywanie ran, ale dziwnie oportunistyczne, bezmyślnie i przy poklasku salonów. A tak sobie myślę, że jak autor książki, której tu nie recenzuję, chciałby napisać coś, co naprawdę rozdrapywałoby rany, poruszało najciemniejsze karty naszej historii, sprawy zakryte i wypierane ze świadomości, to powinien napisać właśnie o Łupaszce. Pomyślmy, który temat jest bardziej wypierany ze świadomości społecznej: wielkie antykomunistyczne powstanie w tzw. powojennej Polsce czy rzekomy udział narodu polskiego w Zagładzie? Przede wszystkim wypierać można tylko, co zaistniało. Powstanie antykomunistyczne miało miejsce. Udział Polaków w Zagładzie właściwie miejsca nie miał. Autor książki, której nie recenzuję, ma bowiem problem nawet z rzetelnym udowodnieniem tego, co przedstawia zdjęcie, które go zainteresowało. Patryk Kozłowski takich problemów nie ma. Nie jest wprawdzie humanistą wielkiego formatu, ale wie, o czym pisze. Można powiedzieć, że jest jeszcze młody i że nie napisał arcydzieła literatury historycznej, ale to też o czymś świadczy. Oto młody adept historii napisał na temat, którego przed nim za bardzo nikt nie chciał podejmować. Nawet najodważniejsi eseiści. To najlepszy obraz skali wyparcia, z jaką mamy do czynienia. Bo czy tysiące ludzi z bronią w ręku nie są ciekawym tematem? I teraz pytanie najciekawsze.
     
42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze