Koń, co zapadł się po szyję w błocie

W jakieś dwa miesiące później Sapieha, bohater bitwy pod Kockiem, jechał jako jeniec w bydlęcym wagonie do niemieckiego obozu jenieckiego w Sandbostel. Na miejscu poszedł do obozowej latryny. Obok niego, na jesiennym już zimnie, stała postać opatulona szalem. Nagle sąsiad wyłuskał twarz z szala, dotknął jego ramienia i odezwał się wesoło: – Moje uszanowanie księciu panu. Tym razem spotykamy się na tym samym szczeblu socjalnym. Był to harmonista z owej „knajpy tańczącej”, w której Sapieha był z...
[pozostało do przeczytania 96% tekstu]
Dostęp do artykułów: