CZYM JEST... cierpienie

Cierpienie jest tajemnicą. Mową dla człowieka najczęściej niezrozumiałą. Pisała Anna Kamieńska: „Cierpienie, to świadomość istnienia. Nie wiemy, że mamy serce, wątrobę, dopóki nie zaboli. Cierpię, więc jestem. Z drugiej strony, w samym cierpieniu jest domieszka czegoś znieczulającego, jakiś środek oszałamiający. Cierpieć z całą świadomością istnienia to męka nieludzka. Dlatego to zaćmienie jest błogosławione. Czasami do przeżycia dnia potrzeba więcej dzielności, niż jej posiadamy”. Tragedia grecka poucza nas, że cierpienie uczy. Poprzez „pathei mathos”, naukę cierpieniem, poprzez cierpienie, uczy się człowiek mądrości i rozwagi, właściwego postępowania, zyskuje wiedzę ludzkiej kondycji, jej ograniczeń i rządzących nią praw. Poznanie to dotyczy nie tylko bohaterów tragedii, lecz także jej widza. Czy jednak można zmienić własny los, patrząc na los innego? Czy nie chodzi tu raczej o to, by wsłuchać się w głos własnego losu, który mówi mi: pogódź się ze mną i znajdź ukojenie w konieczności albo walcz i konieczności wychodź naprzeciw? Wtedy cudze cierpienie staje się moim tak dalece, że mnie przemienia. Oczyszcza. Uczy się godzić z tym, co nieuchronne. Uczy kochać życie i  zatapiać się w jego żywiole. Wtedy to, co sprzeczne, stapia się w jedno. Tragedia wypełnia. Otwiera w człowieku przestrzenie, których często sam sobie nie uświadamia, przestrzenie spychane w podświadomość. Nie ma jednak innej drogi do osiągnięcia pełni i pogodzenia się ze sobą, ze swoim losem. Do zrozumienia,
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze