ROSJA I SZALONA PERSPEKTYWA

Cień jurodiwego W kulturze wschodniej natomiast szaleństwo ma specjalny status. Staliśmy się głupi dla Chrystusa (1Kor 4,10). To nasze szaleństwo jest wyróżnieniem – ono jest zasadą. Zarówno grecki σαλός, jak i ruski юродивый wywodzą się z określenia osoby kalekiej umysłowo. Święty szaleniec jest więc człowiekiem na opak – ale oczywiście w sposób właściwy rzeczywistości nadprzyrodzonej, jest szaleńcem dla Chrystusa. Tylko tak celowo ukierunkowane szaleństwo nabiera charakteru sakralnego. Oczywiście samo bycie na opak, czyli wyłamanie się z reguł tego świata, jest już dotknięciem innej rzeczywistości. Semiotycy ze szkoły tartusko-moskiewskiej, analizując tzw. antyzachowanie jako stały element kultury Rusi, podkreślali jego zakorzenienie w magicznych czynnościach i wierzeniach, w których odwracanie porządku gwarantowało kontakt z rzeczywistością nadprzyrodzoną. Owe zamiany strony lewej na prawą, niewyraźna, przekręcana mowa pozwalały transcendować reguły otoczenia. Nie wystarcza to jednak do utrzymania jego sakralnego, a przede wszystkim chrześcijańskiego charakteru. Tu najważniejsze jest połączenie szaleństwa z naśladowaniem Chrystusa, ukierunkowaniem na niego własnego zachowania. Tym różni się zarówno od magicznego rytuału, jak i od zwykłego świeckiego błazeństwa. Święci szaleńcy żyli więc po swojemu, inaczej; żyli tak, jakby ich reguły były kpiną ze spraw tego świata. Ciągali bogaczy za brody, chodzili rozebrani po mieście, nie oszczędzali duchownych. Nie
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze