Niezłomna Stefanides

Szczupak i wino Kornela Makuszyńskiego Stefania Kossowska urodziła się 23 września 1909 r. we Lwowie. „Złodzieje, oszuści, defraudanci” – tak opisywała ludzi, którzy w dzieciństwie bywali w jej rodzinnym domu. Jego częścią była bowiem kancelaria ojca, wybitnego adwokata. Najbliższymi przyjaciółmi ojca byli pisarze Kornel Makuszyński i Adolf Nowaczyński. Miała więc jako dziecko kontakt z klasykiem dziecięcej literatury. „Serwus Stefanides” – zwracał się do niej. Zapamiętała obyczaje kulinarne i trunkowe autora „Awantury o Basię”. „Ile razy przychodził Makuszyński do moich rodziców, czekał na niego Chambertin, który specjalnie lubił” – wspominała w londyńskich „Wiadomościach”. „Gdy tylko wino się zjawiło, tak się zręcznie zakręcał, że jedna butelka nie wiadomo kiedy znajdowała się pod jego krzesłem, aby wyłączne prawo do niej było zabezpieczone. Raz zauważył, że widzę jego manewry i bezwstydnym mrugnięciem porozumienia zrobił ze mnie wspólnika”. Dzięki temu pozyskała wartościową życiowo wiedzę: „Nie miałam wtedy jeszcze tego głębokiego szacunku dla burgunda, jakiego nauczyło mnie życie, ale myślę, że Makuszyńskiemu zawdzięczam pierwszy krok do wtajemniczenia”. Kiedy indziej ojciec od wdzięcznego klienta dostał żywą rybę: szczupaka-kolosa. „Nie wiedząc, co z nim zrobić, posłał go Kornelowi, o którym było wiadomo, że go nie zmarnuje” – wspominała. Ten nie tylko że uporał się z uśmierceniem i zjedzeniem ryby, ale jeszcze poświęcił jej felieton w „Kurierze
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze