Jakiej etyki chcemy uczyć w szkole

Etyka versus religia? Uczniowie – teoretycznie przynajmniej – mają wybór: lekcje religii albo lekcje etyki. W małych miejscowościach znikoma liczba szkół daje możliwość takiego wyboru. W dużych miastach sytuacja wygląda może lepiej, w praktyce jednak niewiele szkół umożliwia chodzenie na zajęcia z etyki. Nie bez znaczenia dla takiego stanu rzeczy jest sytuacja finansowa polskiego szkolnictwa, choć nie jest to powód jedyny. Wielką szkodę możliwości zaistnienia etyki w szkole wyrządza samo formułowanie problemu – to zatem, że mówi się o wprowadzeniu nauczania etyki zamiast lekcji religii. Stawianie etyki jako przeciwwagi dla religii nie służy bowiem dobrze ani jednej, ani drugiej. Trudno pogodzić się z tym, że etykę ideowo traktuje się jako antyreligijną. Godzi to w jej istotę. Etyka powinna łączyć, a nie dzielić. Etyka nie jest też „świecką religią”. Na gruncie etyki w istocie wyłania się wiele sporów, uczciwość intelektualna wymaga jednak tego, by właściwie je precyzować. W przeciwnym razie jedyną konkluzją, do której dojdziemy, będzie ta, że wszystko jest relatywne i zależy od punktu widzenia. Nauczanie etyki nie może ograniczać się do kształtowania erudycji i wtłaczania do głów encyklopedycznej wiedzy. Na względzie trzeba mieć to, że etyka jest dziedziną praktyczną. Lekcje etyki winny więc być nie tylko źródłem określonej wiedzy, lecz także wykształcać pewne umiejętności i postawy. Powinny budzić moralną wrażliwość i uczyć krytycznego myślenia, pokazywać,
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze