CZYM JEST... etyka

Paradygmatem etyki nie jest sfera poznania, ale – działania. Dlatego też, wraz z Arystotelesem, „rozważamy, czym jest doskonałość etyczna nie po to, byśmy wiedzieli, ale po to, byśmy dobrymi [w tym kontekście: doskonałymi – przyp. M.M.] się stawali”. Staje się zaś poszczególny człowiek – sprawca swego przyzwyczajenia, nawyku, stąd także swych wyborów i działań, uzależnionych od tego, kim jest. Doskonałość etyczna leży w mocy każdego człowieka, chociaż to od niego zależy, czy doskonałym się stanie. To etyka poucza nas, że tylko w jej obszarze coś, co się staje, staje się sobą, i – że może się sobą nie stawać. Tylko na jej gruncie człowiek rośnie w siebie, stając się swoim własnym dziełem. Stajemy się sobą, o ile poznamy tego, kim jesteśmy; o ile przyzwyczaimy się do bycia tym, kim jesteśmy. Czy można więc rzec: tyle, ile wiedzy o sobie, tyle sobą się stawania? A wydaje się, że rola wychowania, czyli wpływ innych na kształtowanie owego dzieła, jakby „drugiej natury”, niewątpliwie uwyraźnia jeszcze indywidualność tego procesu. Stajemy się sobą, czyli tym, kim jesteśmy, tak iż owo „sobą” specyfikuje dziedzinę etyki. Owo stawanie się sobą nie jest zaś procesem immanentnym, w bycie bowiem, w człowieku, który wzrasta w siebie, nieusuwalny udział ma także to, co inne: człowiek staje się sobą także za sprawą innego – nauczyciela, przyjaciela. Czy można stąd powiedzieć, że stawanie się sobą jest procesem heterogenicznym? Filozofię dzieli się zazwyczaj na teoretyczną i praktyczną.
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze