Sienawscy z Brzeżan

Poprzednie miesięczniki

Pan Brzeżan w cudnej mieszka okolicy! Zamek objęła rzeka w dwa ramiona; Nad bramą klasztor, w murach zakonnicy, Dalej – kaplica blachą powleczona. W komnatach żadnej nie ujrzysz różnicy Od złotych komnat, gdzie mieszkała Bona. Pan Brzeżan lubi żyć w królewskim dworze: Co ma król Polski, i szlachcic mieć może.Król w kondukcie żałobnym Pierwszym, który przyjął nazwisko Sieniawski, był Rafał Granowski, syn Dymitra, kasztelana nakielskiego. Słynny przez swe rycerskie wyczyny – przede wszystkim w walkach przeciw Tatarom – pojął za żonę dziedziczkę na Sieniawie i stał się Sieniawskim. Bez wątpienia głównym twórcą potęgi rodu był jego potomek, wspomniany już Mikołaj. Wojewoda ruski, hetman wielki koronny, odznaczał się wybitnym męstwem. Walcząc pod buławą Jana Tarnowskiego, „dwanaście walnych bitew wygrał. Alexadra wojewodę i hospodara na tron Wołoski wprowadził i umocnił, zapewniając hołdownictwo jego dla Polski” – opiewa zasługi Pana Brzeżan encyklopedia Orgelbranda z 1866 r. Mikołaj Sieniawski był gorącym zwolennikiem związku Polski i Litwy. Zmarł w momencie potwierdzania ostatniej unii Korony z Wielkim Księstwem, w Lublinie w 1569 r. Miał wówczas 80 lat. Kondukt z ciałem zmarłego hetmana podążył do jego ukochanych Brzeżan. By oddać honor i w sposób szczególny docenić ogromne zasługi, za trumną Mikołaja Sieniawskiego aż za bramy Lublina kroczył sam król Polski, Zygmunt August, wraz z całym senatem i wszystkimi zgromadzonymi na zawarcie aktu unii. Hetman spoczął
     
30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze