Ten POciąg wkrótce się wykolei

Zmierzch medialnego boga Od czego zginie politycznie lider PO? Od propagandy, PR, przekazów dnia. Uważni obserwatorzy już dostrzegają mechanizm zapętlenia, w jakim znalazł się premier. Niby wszystko działa jak przez ostatnie dwa lata: mechanizm przykrywania niewygodnych tematów nowymi opowieściami przyjaznymi dla władzy lub atakującymi opozycję, umiejętność odwracania uwagi od spraw poważnych w kierunku „eventów”, wreszcie zdolność do takiej interpretacji, wydawałoby się oczywistych, wpadek, że są sprzedawane jako sukcesy. Ale to tylko pozór. Uważny obserwator może dostrzec, że ten pociąg pędzi coraz szybciej. I że maszynista nie ma już hamulców, nie ma kontroli nad pojazdem. Nie zna też celu podróży. Przykłady można mnożyć. Rok temu z powagą zaproponowana przez Donalda Tuska debata konstytucyjna zajęła polskie elity i wyborców na miesiąc. Finału nie było żadnego, zapowiedziana przez lidera PO komisja konstytucyjna oczywiście nie powstała. Kiedy wybuchła afera hazardowa, szef rządu powtórzył więc poprzedni numer: znowu zaproponował, z równie poważnym wyrazem twarzy, rozmowę o zmianie ustawy zasadniczej. Tylko że teraz przyjęto to z ironicznymi uśmieszkami, a temat żył zaledwie kilkadziesiąt godzin. Kolejne zaś ekscesy posła Palikota przechodzą już bez echa. I nic nie pomaga. Blog wciąż zapełnia się wpisami, ale... jakby został zamknięty. Coraz trudniej też porwać premierowi media i Polaków opowieściami prywatnymi. Nawet pragnienie córki szefa rządu, która
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze