Pyskaty góral

List Rafała Malczewskiego do redaktora ,,Wiadomości" londyńskich, Mieczysława Grydzewskiego. Muzeum Tatrzańskie, Zakopane. List pochodzi ze zbiorów Archiwum Emigracji w Toruniu „Zielona jak główka kapusty, harda i pyskata, biedna i upojona wolnością” – pisał o przedwojennej Polsce, którą kochał. „Obco, nawet nie wiem, co to takiego – obco i paskudnie” – to o PRL, którego nienawidził. Krytyka w PRL nie pozostawała mu dłużna. „Zbyt skąpana w wódce i zbyt przesłonięta emigracyjnymi żalami, aby była to wizja prawdziwa” – pisano o jego opowieści o Zakopanem.Pamiętnik odnaleziony w ubikacji „Znalazłem przypadkiem w pewnej ubikacji hotelowej osiemnaście kartek papieru kancelaryjnego, zapisanego drobnym pismem” – wspominał pobyt w Zakopanem Malczewski. Odnalezione w ubikacji zapiski okazały się pamiętnikiem urzędnika, który przyjechał tu, by zgodnie z obowiązującą modą podreperować swą tężyznę fizyczną i zdrowie, ucząc się jazdy na nartach, a przy okazji spędzić sylwestra. Oto fragmenty „odnalezionego” przez Malczewskiego pamiętnika: 28 grudnia Dziś po raz pierwszy w życiu stanę na nartach. Zawiadomiłem o tym telegraficznie teściową. Niech się babsztyl cieszy. Od czterech lat czeka, bym kark skręcił. 29 grudnia Kierownik kursu pokazał nam, jak należy chodzić na nartach. Jestem przekonany, iż ten sport wynalazł sam Torquemada, a nie żaden Norweg. Pół dnia włóczyłem się na twarzy po śniegu, używając szczęki za przedni hamulec. Nie posiadam dwóch zębów
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze