Esbecy nie mogą pozostać anonimowi

Zapowiedział Pan, że jeżeli zostanie prezesem IPN, zmieni wizerunek kierowanej przez siebie instytucji. Na czym będzie polegać ta zmiana? Chciałbym wzmocnić rolę pionu edukacji publicznej. Na naszych oczach toczy się walka o pamięć, o postrzeganie najnowszej historii Polski. W interesie naszego społeczeństwa i niepodległej RP leży mówienie i nauczanie prawdy o PRL – o tym, że było to państwo komunistyczne w Polsce (a nie państwo polskie), państwo represyjne, z sowieckiego nadania. Świadomość historii Polski Ludowej i społecznych konsekwencji jej istnienia musi być ciągle obecna w debacie publicznej i świadomości obywateli. Nie możemy dopuścić do tego, by prawda o minionej epoce uległa zatarciu – przez dwa pokolenia komunizm przeorał polską świadomość społeczną i spowodował zaistnienie kliszy pojęciowych dezawuujących działania w imię niepodległości i wolności. Kształt pamięci jest przecież jednym z elementów decydujących o jakości państwa. I dlatego badania nad komunistycznym systemem represji, ukazywanym także poprzez identyfikację tworzących go ludzi, są takie ważne.Czy jako prezes Instytutu będzie Pan wspierał badania, które ujawnią prawdę o wymiarze sprawiedliwości PRL – o dyspozycyjnych sędziach, prokuratorach, adwokatach? Takie badania, obejmujące okres stalinowski, są już w bardzo zaawansowanej fazie. Ale historia komunistycznego wymiaru sprawiedliwości nie zakończyła się w 1956 r. Jestem zwolennikiem ich kontynuowania i ukazania
     
45%
pozostało do przeczytania: 55%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze