CZYM JEST... spryt

Pomocne będzie odniesienie się do greki. „Przebiegłość” to grecka panurgia, słowo denotacyjnie szersze aniżeli jego polski ekwiwalent, oznaczające także „podstępność”, „szelmostwo”, wręcz „gotowość na wszystko”. Poprzez „sprytny” tłumaczymy Arystotelesowe deinos, słowo oznaczające również kogoś „przeraźliwego”. Istotnie, przeraźliwym wręcz wydaje się ktoś, kto posiadając naturalne warunki i predyspozycje po temu, by osiągać to, co zamierzył, wykorzystuje je w niecnych celach, do czynienia zła. Deinos zaś realizuje swoje cele, nie zważając na ich moralny wymiar. Każda cnota przyczynia się do ogólnego dobra człowieka. Rozsądek, całość życia podejmujący, jednoczy zaś cnoty. Dochodzi Arystoteles do zaskakującego zrazu wniosku: cnoty są nierozdzielne; jeśli posiadasz jedną – posiadasz wszystkie. Byśmy mogli posiąść choć jedną cnotę, musimy posiadać rozsądek, jeśli zaś posiadamy rozsądek – posiadamy już wszystkie cnoty. Związek ten unifikuje cnoty z punktu widzenia podmiotu. Rozsądek jednoczy wszystkie cnoty w rozumowaniu praktycznym, bo jest podstawą dla formułowania sądów odnośnie do wszystkich cnót. I odnosi się do „całości życia”, czym różni się od sprytu, który odnosi się do różnych celów w sposób neutralny. Każde działanie jest czymś jednostkowym, zawiera w sobie początek i koniec, stanowi samo dla siebie cel, a zarazem wpisuje się w cel nadrzędny, jakim jest „dobre życie”. Rzec można, o tyle działanie urzeczywistnia swój własny cel, o ile przyczynia się do „powodzenia życia
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze