Listopad 2008

Wielu już próbowało pomniejszyć wielkość Józefa Piłsudskiego. I nikomu się to nie udało. Nigdy się nie uda.

Osiągnięcia Niepodległej? Te pierwsze, zasadnicze. l W skrajnie trudnych warunkach, bezustannej walki o wszystkie granice, zjednoczony został kraj składający się z zupełnie odmiennych części. Powstało prawdziwe państwo. l Błyskawicznie, tu, w kraju (armia Hallera wróciła dopiero w maju 1920 r.) zbudowano wojsko polskie, które z miejsca zostało poddane ogromnym próbom – w listopadzie 1918 r. liczyło 30 tys., w pierwszych miesiącach 1919 r. – 100 tys., w końcu tego roku już 700 tys. żołnierzy.

Piłsudski? Gotów jestem, merytorycznie, bronić wszystkich jego pierwotnych decyzji, a nawet znakomitej większości – późniejszych. Tu tylko o kilku.

Jestem jak najodleglejszy od socjalizmu, ale rozumiem ówczesną potrzebę zmobilizowania, po doświadczeniach 1863 r., jak najszerszych mas, dla polskiej sprawy. Prawdopodobny apokryf o wyjściu z tramwaju „socjalizm” na przystanku „niepodległość” oddaje istotę rzeczy, bo dla Piłsudskiego niepodległość była podstawą wszelkiego działania, podejmowanego nawet w Japonii. A ruch robotniczy był w tamtych latach jedyną siłą sprawczą, mogącą przywrócić, w sprzyjających nam okolicznościach, wolność najpierw w centralnej Polsce, niezawisłość nie częściową, dawkowaną, ofiarowaną, ale pełną i całkowitą.

Zarówno koncepcja, iż w razie Wielkiej Wojny Polacy w kraju nie mogą pozostać bierni, jak i podkreślenie, że dopóki liczne narody pozostają pod jarzmem rosyjskim, nie sposób patrzeć w przyszłość ze spokojem, są niepodważalne. Ta druga, w dużej mierze zarzucona przez polskich negocjatorów z bolszewikami – przeciwników Marszałka – pozostaje aktualna po dzień dzisiejszy.

l Znakomite polityczne przeorientowywanie się, w miarę rozwoju biegu wojny – tak, aby nie iść na żadne ustępstwa wobec zaborców. Wielu postępowało odmiennie.

Notabene, przewidywania Piłsudskiego dotyczące...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: