Prezydent Kaczyński. Reaktywacja?

Jeśli wczytać się uważnie w udzielane przez głowę państwa wywiady, to trzy tezy powtarzają się tam w niemal niezmienionej formie. Po pierwsze, racja stanu Polski jest wartością najwyższą. Po drugie, prezydent to nie proszek do prania i nie może za bardzo wczytywać się w badania marketingowe. I po trzecie, sztabowcy mogą podpowiadać prezydentowi pewne działania, ale nie będą nim rządzili. To wszystko prawda. Takiego Kaczyńskiego ponad 50 proc. Polaków wybrało w 2005 r.

Ale jeśli kandydat PiS chce marzyć o reelekcji, to trzeba brutalnie powiedzieć, że dwa ostatnie punkty tego tożsamościowego pakietu Lecha Kaczyńskiego wymagają poważnego przemyślenia. Nie likwidacji i nie działania...
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: