Kufer ogrodnika

Dodano: 25/08/2006 - 6/2006 NGP
Poprzednie miesięczniki

Gęś dietetyczna Gdy Kazimierz Wierzyński postanowił kurować się w klinice dietetycznej, listonosz przyniósł mu do niej przysłaną ekspresem paczkę. Znalazł w niej bardzo starannie zapakowaną tłustą pieczoną gęś – prezent od Grydzewskiego. Inny z pisarzy, Józef Wittlin, był bardzo dumny ze swej najlepszej powieści Sól ziemi. Grydzewski wysłał mu pocztą wydany specjalnie dla niego egzemplarz „Wiadomości”. Umieścił w nim artykuł nie istniejącego Niemca z Lipska, który ujawniał, że to on jest prawdziwym autorem Soli ziemi, a nie podstępny oszust Wittlin. Redaktor Grydzewski był więc zaprzeczeniem stereotypu „niezłomnego” z Londynu, czyli patetycznego zaściankowego nacjonalisty, nieznającego europejskiej kultury. Był wielkim miłośnikiem teatru, znanym z tego, że przed przyjściem na przedstawienie musiał przeczytać tekst sztuki. Dziesięciodniowe zimowe urlopy spędzał w Paryżu, gdzie dwa razy dziennie chodził do teatru, a do każdego posiłku wypijał całą butelkę wina. „Do półbutelek żywił pogardę” – wspominał Juliusz Sakowski. Był liberałem, który na emigracji widział potrzebę wpuszczania na łamy swojego pisma autorów wywodzących się z różnych opcji. O roli „Wiadomości” Mackiewicz pisał: „Zastąpiły wielorakość wolnej prasy, zastąpiły parlament, który tu próbowano w różnych zgrupowaniach montować nieudolnie; ześrodkowały wszelką dążność ku niepodległej myśli”. Tymczasem w socrealistycznej „satyrze” lat 50. marszałek Rydz-Śmigły modlił się o trzecią wojnę światową, by
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze