Wyzwanie normalności

Poprzednie miesięczniki

Wszystko wskazuje na to, że – na razie – i o. Tadeusz Rydzyk, i abp Stanisław Wielgus mogą spać spokojnie. Tego pierwszego w obronę wziął prowincjał (wspierany przez generała) zgromadzenia redemptorystów, który uznał nagrania wykładów za zmanipulowane, będące prowokacją, a do tego pochodzące z niegodnego źródła. Ten drugi od jakiegoś czasu ze spokojem obserwuje, jak staje się symbolem ukrzyżowania, męczeństwa z rąk sił niegodnych miana polskości i katolicyzmu. Na to wszystko nakłada się coraz ostrzejsza walka polityczna, do której używa się teologicznej terminologii opętania przez szatana tych, którzy krytykują o. Rydzyka, wściekłej kampanii sił piekielnych czy wręcz wielkiej manipulacji. I nie ma się co oszukiwać, że usunięcie obu duchownych z kraju cokolwiek by rozwiązało. Ich zwolennicy (często przecież z tytułami profesorskimi czy wysokimi godnościami kościelnymi) nie odpuściliby tego, a „wygnani” staliby się kimś w rodzaju Mahdich, mitycznych obrońców polskości i katolicyzmu, których powrót może dopiero uratować targaną szatańskimi mocami Ojczyznę. Nieobecny w Polsce toruński redemptorysta może więc odgrywać podobną rolę jak dotychczas, a powtarzana w kółko mantra konieczności przetrwania „wściekłego ataku mocy piekielnych” może nie tylko umocnić budowaną na poczuciu zagrożenia wspólnotę, lecz także przyczynić się do choćby czasowego umocnienia finansowego przeżywającego kryzys datkowy medium. Dlatego pełne i prawdziwe załatwienie sprawy o. Rydzyka czy abp. Wielgusa,
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze