Sternik polskich finansów

Poprzednie miesięczniki

Kwalifikacje, doświadczenie, odporność Praca szefa takiego ministerstwa znajduje się pod stałym ostrzem krytyki. Z jednej strony rozmaite grupy społeczne i opozycja, a także poszczególne ministerstwa, wyciągają doń ręce po więcej. Z drugiej – minister finansów, dbając o dyscyplinę budżetową, musi pilnować, by jak największe dochody z wszelkiego typu podatków trafiały do budżetu. Nie sposób zadowolić wszystkich. Nic więc dziwnego, że na czele takiego resortu powinna stać osoba o najwyższych kwalifikacjach profesjonalnych, z odpowiednim doświadczeniem w kierowaniu wielkimi instytucjami (ministrowi podlega kilkunastu wiceministrów oraz szefowie rozmaitych urzędów: skarbowych, ceł, kontroli podatkowej itd. oraz wielotysięczny aparat urzędniczy), a także o silnej konstrukcji psychicznej.Rzeczywistość przerosła kwalifikacje Tego wszystkiego wyraźnie brakuje ministrowi Rostowskiemu – profesorowi bez doktoratu i bez doświadczenia w zarządzaniu dużymi strukturami organizacyjnymi. Rzeczywistość kryzysu wyraźnie przerosła kwalifikacje Jacka Rostowskiego. Bezustanne zapewnianie opinii publicznej, że „będzie dobrze” i nietrafione prognozy gospodarcze nie zastąpią właściwego zarządzania tak newralgicznym w obecnych czasach resortem. Człowiek, który popełnił tyle błędów, nie powinien dłużej stać na czele Ministerstwa Finansów.Recesji nie będzie? „Nie jest aż tak źle, jak napisała Komisja Europejska. Recesji w tym roku nie będzie” –
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze