Piłsudski

Poprzednie miesięczniki

Publicystyka Aleksandra Halla nigdy inspiracją dla mnie nie była. Do lektury takich „klasyków”, jak Jędrzej Giertych nic by mnie nie zmusiło. Poczynania Macieja i Jędrzeja Giertychów, Goryszewskiego i podobnych postaci – aż po Dobraczyńskiego zupełnie mnie nie interesują. Także „Gazeta Polska” w żadnym swym okresie nie była „narodowa”. Zajmując się najnowszą historią, prezentowaliśmy rozmaite tradycyjne nurty i orientacje, żadnego nadmiernie nie faworyzując. Zdaję sobie sprawę z pożytecznych działań ND, we wczesnym okresie Ligi Narodowej i np. w czasie konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 r. (batalia o nasze zachodnie granice). Narodowe Siły Zbrojne zachowały się pod koniec II wojny znakomicie, rozpoznając bezsens współpracy z Sowietami. Wszystko to, podobnie jak pełny dorobek Romana Dmowskiego, prezentuje się na ogół nie tylko w sposób uproszczony, lecz także wielce krzywdzący. Ponadto wpływowe siły przedstawiają zgoła wszystkich (łącznie z historykami mającymi odwagę przedstawiania niewygodnej prawdy) jako popłuczyny endecji czy jakoś podobnie. Jakaś rzetelniejsza, głęboka opowieść o dziejach tego ruchu jest więc czymś zrozumiałym. Wszelako „przechył” w drugą stronę, niejako sugerujący, iż dzisiejszy polski konserwatyzm (niechby potencjalny) oraz „myśl narodowa” (też potencjalna, ta „poważniejsza”) to jedno, chyba wskazany nie jest. „Endeckie podziemie polityczne i wojskowe”, „Działalność wydawnicza ugrupowań neoendeckich 1976–1989”, „Akcja narodowa”, „Narodowcy w PRL”, „
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze