Lipiec 2009

Dodano: 24/07/2009 - 41/2009 NGP
Poprzednie miesięczniki

Szczególnie w UE (np. objęte stanowiska, które wszystko tam radykalnie zmienią) zaczynamy podobno odgrywać coraz znaczniejszą rolę. I będzie ona jeszcze większa aż semi-mocarstwowa pozycja sama wręcz wpadnie nam w ręce. Kryzys nieco zachwiał Unią, ukazując tam tendencje nacjonalistyczne, protekcjonalistyczne, uprzywilejowane traktowanie najsilniejszych. Ale znów nie tak bardzo. Za jakiś czas Unia dojdzie do normy. Wejdzie w życie „Lizbona”, potem inne traktaty i protokoły, co tylko utrwali naszą mocną pozycję. Na „drugiej nodze”, bezpieczeństwa, też będziemy mogli solidnie się oprzeć – nasz obecny rząd zatroszczył się nawet o bilateralny układ z Ameryką. Europejczycy, doceniając znaczenie Sojuszu, stale zwiększają weń wkład. Ponadto Obamę cechuje ogromne zainteresowanie naszym regionem (oprócz Rosji), a jego ideologiczne nastawienie jest wielce bojowe. Z takim nastawieniem można również twierdzić, iż stosunki niemiecko-rosyjskie „ochłodły”, a Moskwa już zupełnie się nie liczy. A, powiedzmy, Chiny, leżą bardzo daleko. Ogólnie biorąc, mamy świetną koniunkturę pod każdym względem. Podobne ujmowanie sprawy może mieć pewne podstawy. Na przykład w gospodarce, kiedyś w końcu Zachód dogonimy, a nawet nasz PKB zacznie się w pełni przekładać na mikroekonomię, tj. np. na pensje Polaków. Z miejsca chcę stwierdzić, że nigdy nie oczekiwałem, iż w Polsce problemów nie będzie, pomimo wyjścia z PRL. Nie spodziewałem się, że cywilizacja zachodnia zastygnie w swym tradycyjnym kształcie.
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze